Prawie cztery godziny trwała potyczka drużyn Dekorglass Działdowo i Energa-Manekin Toruń. Po morderczej i niezwykle wyrównanej grze niespodziewanie triumfowali goście z Torunia 2:3. Pozytywnym akcentem spotkania pozostaje dla naszej drużyny zdobycie jednego punktu.
W pojedynku otwarcia obejrzeliśmy debiut Wong Chun Tinga w barwach Dekorglassu, niezbyt udany, ale za to zakończony zwycięstwem nad Cazuo Matsumoto 3:2.
- Debiut zawsze wiąże się z niepewnością. Dla zawodnika jest to dodatkowe obciążenie psychiczne. Widać to było po poczynaniach Wonga, ale wygrał swoją pierwszą partię 3:2, nie bez trudu - mówi Piotr Kołaciński, trener KS Dekorglass Działdowo.
Do łatwych nie można też zaliczyć wygranej Jiriego Vrablika z Chenem Weixingiem. Czech pokonał zawodnika z Torunia dopiero w piątym secie, powiększając przewagę drużyny z Działdowa do 2 punktów.
Niestety wygrana Vrablika była ostatnim zwycięstwem, zapisanym na konto Dekorglassu. Kolejna walka zapoczątkowała serię porażek gospodarzy, a jej zwiastunem okazała się przegrana Patryka Chojnowskiego z Konradem Kulpą.
Wong Chun Ting mógł jeszcze odwrócić losy spotkania, pokonując Chena Weixinga. Jednak lepszym okazał się zawodnik z Torunia.
Do finałowej walki przystąpili Jiri Vrablik i Cazuo Matsumoto. Losy tej potyczki ważyły się aż do samego końca piątego seta. Nieznacznie lepszym w tej walce okazał się Cazuo Matsumoto, doprowadzając do sensacyjnego zwycięstwa swojej drużyny.
Drużynie gospodarzy i jej trenerowi nie pozostało nic innego jak tylko pogodzić się z porażką i wyciągnąć wnioski na przyszłość.
- Dziś mogło być bardzo dobrze, bo byliśmy bardzo blisko zwycięstwa za 3 punkty. Niestety. Sport jest taki, że jeśli się nie postawi kropki nad i, to nie można się cieszyć ze zwycięstwa. W żadnym momencie nie czuliśmy się zwycięzcami. Walczyliśmy do końca i byliśmy maksymalnie skoncentrowani. Niestety dzisiaj drużyna z Torunia pokazała charakter i wygrała 3:2 - podsumowuje Piotr Kołaciński.
Przegrana z Toruniem nie zaszkodziła Dekorglassowi. Podopieczni Piotra Kołacińskiego wciąż zajmują drugie miejsce w tabeli. Szansa na utrwalenie korzystnego rezultatu nadarzy się już jutro. W meczu wyjazdowym Dekorglass zmierzy się z Morlinami Ostróda.
- Jedziemy tam z zamiarem zrehabilitowania się i wywalczenia kompletu punktów. Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie, ale mam nadzieję, że uda nam się zdobyć 3 punkty - kończy trener Dekorglassu.
Spotkanie z zespołem Morliny Ostróda odbędzie się 4 lutego o godz. 18.00.
Dekorglass Działdowo - Energa-Manekin Toruń 2:3
Wong Chun Ting - Cazuo Matsumoto 3:2 (6:11, 11:7, 11:5, 8:11, 11:3)
Jiri Vrablik - Chen Weixing 3:2 (11:9, 11:7, 10:12, 12:14, 11:5)
Patryk Chojnowski - Konrad Kulpa 2:3 (11:7, 9:11, 5:11, 11:6, 9:11)
Wong Chun Ting - Chen Weixing 1:3 (11:6, 4:11, 9:11, 10:12)
Jiri Vrablik - Cazuo Matsumoto 2:3 (12:14, 11:8, 11:7, 6:11, 9:11)
RW
