s
Czwartek, 10 września 2026 r. Imieniny obchodzą : Aldona, Mikołaj, Mścisław, Łukasz
23.03.2017

Nic nie jest w stanie zatrzymać Dekorglassu

Dekorglass Działdowo odniósł kolejne zwycięstwo – w środowym meczu po niemal 150 minutowym boju pokonał 3S Polonię Bytom 3:1.

 

Zwycięstwo to cieszy tym bardziej, że działdowska drużyna zrewanżowała się tym samym za porażkę w pierwszej części zmagań w LOTTO Superlidze.

 

 - Mecz, który przed chwilą skończyliśmy okazał się zwycięski, 3:1 wygraliśmy z drużyną z Polonii Bytom. Drużyna z Bytomia zawsze psuła nam sporo krwi. Dziś wszystko dobrze się ułożyło, ten początek był zwłaszcza bardzo dobry – mówi trener Dekorglassu Działdowo Piotr Kołaciński.

 

Największym przegranym spotkania był zawodnik, który do tej pory sprawiał nam najwięcej problemów: Tomas Konecny. W środę musiał jednak dwukrotnie odejść od stołu pokonany, raz przez Vrablika a raz przez Matsudairę.

 

 - Teraz czekają nas nad dwa mecze w odstępie dwudniowym, wszystkie rozgrywamy u siebie. Chcemy się zrewanżować drużynie z Ostródy z niefortunne rozpoczęcie sezonu. Chcemy podtrzymywać tę zwycięską passę i chcemy walczyć o każdy najmniejszy punkt – dodaje trener.

 

Dobrą passę będzie można utrzymać nieco łatwiej, gdyż Dekorglass zostanie wzmocniony dodatkowym zawodnikiem:

 

 - To już nie jest tajemnicą, w nowym sezonie zostaniemy wzmocnieni zawodnikiem o chińskim pochodzeniu ale reprezentującym Słowację Wang Yangiem. Jest to zawodnik, który stanowi o sile aktualnego mistrza Polski. Mam nadzieję, że jego przyjście okazję się sporym wzmocnieniem i przyniesie realizację naszych planów przyszłego sezonu – kończy Piotr Kołacinski.

 

Środowym spotkaniem Działdowianie umocnili swoją pozycję na fotelu lidera LOTTO Superligi, już o trzy oczka wyprzedzamy Dartom Bogorię Grodzisk Mazowiecki.

 

MO

 

Dekorglass Działdowo - 3S Polonia Bytom 3:1

Jiri Vrablik - Paweł Chmiel 3:0 (13:11, 11:4, 11:5)

Kenji Matsudaira - Tomas Konecny 3:1 (11:5, 11:6, 4:11, 11:8)

Patryk Chojnowski - Robert Floras 2:3 (3:11, 11:3, 9:11, 11:7, 6:11)

Jiri Vrablik - Tomas Konecny 2:1 (11:6, 4:11, 11:7)

s

s
s
s
© MD 2010-2024
Portal wykorzystuje pliki cookies (tzw. „ciasteczka”) własne oraz systemów zewnętrznych, w celu analizowania zainteresowań czytelników naszego portalu i zgodnie z rozporządzeniem RODO. Więcej informacji w naszej polityce prywatności