19. kolejka LOTTO Superligi Tenisa Stołowego przebiegła bez niespodzianek, oczekiwaliśmy zwycięstwa z drużyną POLTAREX Pogoń Lębork i sprawnie ją pokonaliśmy.
- Dzisiejszy pojedynek z drużyną z Lęborka zakończony był naszym planowym zwycięstwem. Byliśmy stawiani do roli faworytów i z tej roli wywiązaliśmy się znakomicie. Wygrana 3:0 nie pozostawiająca złudzeń, kto dziś był lepszy. Bardzo się cieszę z gry Xu Wenlianga, który dostał swoją szansę i zapewnił nam trzy punkty. Dziś pokazaliśmy, że nie boimy się być pod presją wyniku, jesteśmy bardzo zadowoleni – mówi trener działdowskiego Dekorglassu Piotr Kołaciński.
Rozpoczął ulubieniec działdowskich kibiców Jiri Vrablik pokonując rywala Daniela Bąka 3:1. Takim samym wynikiem zakończył się kolejny, zwycięski dla Dekorglassu pojedynek rozegrany przez Patryka Chojnowskiego i Adama Dosza. W trzecim i ostatnim pojedynku wreszcie zobaczyliśmy przy stole Xu Wenlianga, który również 3:1 pokonał swojego rywala Sławomira Dosza.
Z Lęborkiem poradziliśmy sobie bez najmniejszych problemów, ale teraz czeka nas nie lada przeprawa. Szczególnie, że nie wesprą naszej drużyny czołowi tenisiści Dekorglassu:
- Niestety nie udało nam się zakontraktować na żaden z tych ważnych meczów żadnego z „eksportowych Azjatów”. Ale absolutnie nie składamy broni, jedziemy do Gdańska na sprawienie niespodzianki, bo za taką należałoby rozpatrywać wywalczenie tam punktów. Jedziemy tam mocno nastawieni, mając w składzie Patryka Chojnowskiego, Jiriego Vrablika i Xu Wenlianga będzie o to ciężko, natomiast to nie jest niemożliwe. Musimy sobie to poukładać w głowie, że stać nas na zwycięstwo, stać nas na walkę z Gdańskiem i z takim nastawieniem wybieramy się już za tydzień do Gdańska – dodaje trener.
Kolejny mecz nasza drużyna rozegra w Gdańsku już w piątek 21 kwietnia. Przeciwnikiem będzie Unia AZS Gdańsk.
MO
Dekorglass Działdowo — Pogoń Lębork 3:0
Jiri Vrablik — Daniel Bąk 3:1 (12:10, 9:11, 11:8, 11:6)
Patryk Chojnowski — Adam Dosz 3:1 (8:11, 13:11, 11:2, 11:9)
Xu Wenliang — Sławomir Dosz 3:1 (5:11, 11:5, 11:8, 11:4)
