Radny Roman Łukaszewski spytał o termin pozimowego sprzątania ulic i chodników. Zwrócił przy tym uwagę na fakt, że właściciele posesji są upominani za nieporządek, natomiast miasto nie śpieszy się ze sprzątaniem.
- Kiedy w Działdowie nastąpi pozimowe sprzątanie, głównie chodników, bo posesje prywatne są sprzątnięte, bo jest upominanie, natomiast na tym, co należy do miasta jest piach i bałagan - spytał radny Roman Łukaszewski.
Burmistrz poprosił mieszkańców miasta o cierpliwość i wyjaśnił, że sprzątanie ulic i chodników nastąpi po odejściu zimy.
- Zasada jest taka. Chodniki i ulice sprzątamy po sezonie zimowym. To są poważne koszty. My możemy dziś założyć, że nie będzie śniegu i gołoledzi i że nie trzeba będzie posypywać ulic. Ale jeżeli w marcu spadnie śnieg, to trzeba będzie posypać i wtedy dwa razy musimy sprzątać. A więc mieszkańcy niech cierpliwie czekają. Zima się kończy, wchodzą służby i do końca kwietnia wszystko ma być posprzątane. Ja myślę, że będzie posprzątane dużo, dużo wcześniej. Natomiast zabiegi pielęgnacyjne drzew już ruszyły. Jest cała ulica Sportowa, Strzelczyka, Kopernika, Słoneczna itd. Natomiast ze sprzątaniem niech mieszkańcy pozwolą się wstrzymać bo po co płacić dwa razy za to samo - wyjaśnił Grzegorz Mrowiński.
Na wiosenne porządki jest jeszcze za wcześnie. Na sprzątanie po zimie musimy poczekać, najpóźniej do końca kwietnia.
RW
