Pięć firm szuka na terenie gminy Iłowo-Osada lokalizacji pod budowę farm wiatrowych. Aby im to umożliwić radni jednogłośnie uchwalili zmiany w planie przestrzennego zagospodarowania. W sumie krajobraz może zmienić nawet 20 nowych wiatraków.
- Gmina bardzo mocno stara się o lokalizację ferm wiatrowych. Jest to konkretna korzyść finansowa dla nas. Gmina otrzymywałaby 2 miliony złotych rocznie. Dodatkowo skorzystają rolnicy, którzy tytułu posadowienia wiatraków na swoich działkach będą otrzymywali czynsz dzierżawny – tłumaczy wójt gminy Iłowo-Osada Sebastian Cichocki.
Dodatkowym atutem jest jak twierdzą władze konieczność posiadania dobrej jakości dojazdu w okolicach instalacji wiatrowych. Budowa dróg mających wytrzymać ciężar dźwigów leży po stronie inwestora.
MO
