- Znajdujemy się w obiekcie wyremontowanego skateparku. Jest to inwestycja, na której nam bardzo zależało, ponieważ jest to inwestycja zaprojektowana praktycznie przez działdowską młodzież od samego początku do końca. My się nie wtrącaliśmy, słuchaliśmy tylko młodzieży i widzimy, że warto było, dlatego, że mamy jeden z najpiękniejszych obiektów w województwie, a może nawet w Polsce. Wykonawca tej inwestycji to firma, która profesjonalnie zajmuje się budową skateparków. Pracują tam zapaleńcy, którzy wiedzą jak to zrobić, żeby wszyscy byli zadowoleni. Udało nam się również pozyskać pieniążki – 100 tysięcy złotych. Inwestycja miała kosztować około 370 tysięcy złotych, ale po przetargach zmieściliśmy się w kwocie 300 tysięcy złotych. Żałujemy troszeczkę, że nie udało się tego wcześniej zrobić, ale nie zależało to od nas bo musieliśmy czekać na rozstrzygnięcie Ministerstwa Sportu, które dofinansowało nam ten obiekt – mówi burmistrz Grzegorz Mrowiński.
Działdowski skatepark powinien spełnić oczekiwania młodzieży z przynajmniej dwóch powodów: przy projektowaniu wzięto pod uwagę sugestie skatów a budowę prowadziła firma na co dzień zajmująca się tylko takimi obiektami.
- Firma, która wykonała ten obiekt, również wykonała prace dodatkowe, między innymi wypełniła spoiny. Mamy pięć lat gwarancji, ale myślę, że przez 20 lat ten obiekt będzie służył mieszkańcom. Myślimy jeszcze, żeby w przyszłym roku zamontować dodatkowe jupitery, żeby to doświetlić, żeby przynajmniej do godziny 22 można było korzystać z tego obiektu. On się nam pięknie wpisuje w ten teren rekreacyjny – Park Jana Pawła II – dodaje burmistrz.
Nowy skatepark od starego różni się przede wszystkim funkcjonalnością i trwałością. Burmistrz twierdzi, że jest to obiekt przygotowany również do organizowania zawodów. Potraktujemy to jako deklarację do ich organizacji…
MO
