2. kolejka Wschodzący Białystok Superligi i jednocześnie pierwsze spotkanie w tym sezonie przed własną publicznością zakończyło się zwycięstwem Dekorglassu Działdowo nad Zooleszczem Gwiazdą Bydgoszcz 3:1.
- Spotkanie inauguracyjne w Działdowie poszło wspaniale. Tak jak widać było na bardzo wysokim poziomie, mimo, że ZOO Leszcz nie wygrała meczu, nawet punktu nam nie urwała to był mecz na jednym z najwyższych poziomów, jakie na tej sali były. Także inauguracja w Działdowie wspaniała. Co prawda mieliśmy w pierwszym meczu mały poślizg i trochę niedosytu, ale tam się doskonale spisał Lucjan Błaszczyk, który przezywa renesans formy, gra jak za najlepszych swoich lat. No i Japończyk swoje zrobił, więc nie wszystkie punkty stamtąd do nas przyjechały. Za to dziś odbiliśmy sobie z nawiązką i wierzę, że w każdym meczu będzie coraz lepiej – mówi właściciel KS Dekorglass Gabriel Chojak.
- Można powiedzieć, że w Zielonej Górze zaliczyliśmy mały falstart, ale trzeba podkreślić bardzo dobra postawę rywali. Drużyna z Zielonej Góry naprawdę jest drużyną liczącą się w stawce i gdyby grała cały sezon w takim zestawieniu byłaby jednym z faworytów rozgrywek całej ligi. Minimalna porażka. Całe szczęście, że ten mecz był szansą na rehabilitację – wygraliśmy 3-1, za komplet punktów z czego się bardzo cieszymy. Zwycięstwo przed naszą publicznością jak zwykle nas bardzo dopingującą. Trzeba dalej pracować, jest to drugi mecz w sezonie czeka nas jeszcze 20 pojedynków rundy zasadniczej. Cel pierwszy to awans do play offów a potem odegranie w nich znaczącej roli. Także bardzo cieszę się z tego zwycięstwa. Mam nadzieje, że tę passę utrzymamy jak najwyżej – dodaje trener drużyny Piotr Kołaciński.
Dwa punkty dla gospodarzy zdobył najwyżej notowany w rankingu ITTF - Tang Peng.
Sobotnie spotkanie w Działdowie rozpoczęło się od szybkiego zwycięstwa Tang Penga nad mistrzem świata w ping pongu - Andrew Baggaley'em (3:0).
- Ja myślę, że tu nasz zawodnik z Hongkongu jest to ścisła światowa czołówka. Jako jedyny z naszej superligi będzie grał w Pucharze Świata w najlepszej dwudziestce. Dziś widzieliśmy, że gdy przyspieszył to te punkty były przepiękne, gdy zwolnił, to Węgier zaczynał dochodzić. Także ten mecz był jednym z najlepszych jakie tu do tej pory były – podkreśla Gabriel Chojak.
- Jest to pierwsza jego drużyna z Europy, więc taka zmiana ewidentnie wpłynęła na poczynania tego zawodnika. Dziś było widać jego lepszą postawę. Jest bardziej aktywny, bardziej rozmowny. I ta aklimatyzacja przebiega w bardzo dobry sposób. Mam nadzieję, że tak, jak wspomina czuje się bardzo dobrze, czuje się jak w domu. Mam nadzieję, że ta współpraca będzie owocna i korzystna dla obu stron – dodaje Piotr Kołaciński.
W drugiej grze zobaczyliśmy Węgra Adama Pattantyusa, a gospodarze oddelegowali jako numer 2. Patryka Chojnowskiego, który ostatecznie zdołał wygrać zaledwie jednego seta.
Trzeci mecz to gra Jiriego Vrablika, który szybko i sprawnie pokonał 3:0 Artura Białka, jedynego Polaka w ekipie Zooleszcza Gwiazdy.
Decydującą partią wieczoru był mecz dwóch debiutantów polskiej ligi. W barwach Dekorglassu wystąpił Tang Peng, jego rywalem był Adam Pattantyus. Po czterech setach Tang Peng triumfował przy stole, zapewniając całkowite zwycięstwo Dekorglassu 3:1 i dopisanie trzech punktów do tabeli.
- Trzeba powiedzieć, że te wzmocnienia, które poczyniliśmy naprawdę są wzmocnieniami znaczącymi i bardzo mocnymi. Trzech zawodników, których zakontraktowaliśmy – wszyscy plasują się w pierwszej dwudziestce świata i myślę, że obojętnie, który z nich tu przyjedzie będzie stanowił o sile naszego zespołu i będzie liderem drużyny. Czasem tego lidera brakowało i mam nadzieję, że każdy z zawodników dorzuci cegiełkę i będziemy wygrywać wszystkie pojedynki – tłumaczy trener KS Dekorglass Piotr Kołaciński.
- To jest bardzo trudno, tak jak widać tutaj wszystkie drużyny się powzmacniały i grają naprawdę bardzo dobrze. Zawodników jest dużo światowej klasy i każdy mecz może być loterią. Jeden zawodnik drugiemu może „nie leżeć” drugiemu i może przegrać ze słabszym. Także jest sport i mogą być różne rozstrzygnięcia – dodaje właściciel klubu.
Wyrazy uznania należą się rzecz jasna jeszcze komuś: najwspanialszym kibicom na świecie:
- Chciałbym jeszcze dołożyć, że ci nasi kibice zawsze byli wspaniali, dziś też stanęli na wysokości zadania i oni uskrzydlają tych zawodników. Nawet nasz Chińczyk (podobno Tomek) nie jest przyzwyczajony do takiego żywiołowego dopingu i do bicia w bęben. Myślę, że jeszcze kilka meczy i się mocno zaaklimatyzuje – kończy Gabriel Chojak.
Kolejny mecz Dekorglass rozegra z KST ENERGA - MANEKIN Toruń już 6 października.
KS Dekorglass Działdowo - Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz 3:1
Tang Peng - Andrew Baggaley 3:0
Patryk Chojnowski - Adam Pattantyus 1:3
Jiri Vrablik - Artur Białek 3:0
Tang Peng - Adam Pattantyus 3:1
MO
