Tenisiści stołowi drużyny Dekorglass Działdowo kontynuują zwycięską passę. Zawodnicy Piotra Kołacińskiego pokonali Spójnię Warszawa, równie szybko jak drużynę z Bydgoszczy. Wygrana z beniaminkiem rozgrywek Lotto Superligi jest o tyle cenna, że w poprzedniej konfrontacji to właśnie Spójnia odniosła zwycięstwo 3:1. Pogromcą drużyny z Działdowa okazał się jej były zawodnik Patryk Chojnowski.
Tym razem Patryk zdołał ugrać tylko jednego seta i był to największy wyczyn drużyny z Warszawy.
- W dzisiejszym spotkaniu zrewanżowaliśmy się za porażkę z pierwszej rundy 3:1. Dziś wygrana 3:0. Ten wynik nie odzwierciedla tego, co się działo, w dwóch pierwszych partiach. W pierwszej grze to Paweł Fertikowski wyprowadził nas na znakomitą pozycję, pokonując Piotra Chodorskiego, z którym nie lubi grać. To zawodnik, który mu nie pasuje, wielokrotnie z nim przegrywał, również 1:3 w pierwszej rundzie. Czekało go ciężkie zadanie, ale mu podołał. Był na pozycji nr 1 i to na nim spoczywała odpowiedzialność za wynik spotkania i Paweł udźwignął to zadanie. W drugiej grze Wang Yang również zrewanżował się Patrykowi Chojnowskiemu za porażkę z pierwszej rundy 0:2. W pierwszym secie było widać, że jeszcze nie znalazł właściwego rytmu i koncentracji. Przegrał go, ale kolejne trzy dość przekonywująco padły jego łupem i wtedy stało się jasne, że wygramy ten pojedynek, gdyż w trzeciej grze wieczoru najłatwiejsze zadanie miał Jiri Vrablik, gdzie grał z najsłabszym zawodnikiem całej Superligi – prezesem Klubu Spójni Krzysztofem Stępniem. Był to absolutnie mecz bez historii. Cieszymy się z tego zwycięstwa. Ja szczególnie, gdyż był to czwarty pojedynek w maratonie – 3 mecze ligi polskiej + mecz rewanżowy pucharu ETTU. Wszystkie te mecze rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść, z maksymalną liczbą punktów. Cieszę się, że zawodnicy wytrzymali fizycznie i psychicznie – mówi Piotr Kołaciński, trener drużyny KS Dekorglass.
Po serii zwycięstw, zawodników Piotra Kołacińskiego czeka zasłużony odpoczynek, a po nim przygotowania do walki o najwyższe laury.
- Cieszymy się, że zamknęliśmy rozdział tych czterech pojedynków, teraz mamy chwilę odpoczynku. Spotkamy się dopiero w maju w pojedynku ligowym z drużyną z Gdańska, a dwa dni później zaczynamy batalię w finale pucharu ETTU – dodaje Piotr Kołaciński.
Kolejny pojedynek w ramach Lotto Superligi Dekorglass rozegra na wyjeździe w dniu 11 maja, a jego przeciwnikiem będzie AZS Gdańsk.
Dekorglass Działdowo – Spójnia Warszawa 3:0
Paweł Fertikowski - Piotr Chodorski 3:0 (12:10 | 11:7 | 11:6)
Wang Yang - Patryk Chojnowski 3:1 (4:11 | 11:1 | 11:7 | 11:5)
Jiri Vrablik - Krzysztof Stępień 3:0 (11:1 | 11:2 | 11:1)
RW
