Na budowę ulicy Żytniej przeznaczono 1 milion 400 tysięcy złotych, ale po przetargu udało się tę kwotę obniżyć o prawie pół miliona.
- Ulica została pobudowana od podstaw. Jest to kolejna ulica, w której jest też ciąg rowerowy. To bardzo cieszy mieszkańców, którzy wręcz domagają się tego, żeby coraz więcej ścieżek rowerowych powstawało. Ta ścieżka rowerowa łączy się z tą w ulicy Polnej i zaczyna tworzyć logiczny ciąg i mam nadzieję, że niedługo uda się to zapętlić w jakąś całość. Udało się pobudować ponad 500 metrów chodników, ścieżki rowerowej i jezdni, zostało ona wykonana z kostki, dlatego, że jest to osiedle, które cały czas się rozwija i na pewno będą kolejne domy, które będą chciały się włączyć w infrastrukturę ziemną, stąd też zrezygnowaliśmy z asfaltu – mówi burmistrz Działdowa Grzegorz Mrowiński.
Warto dodać, że urzędnicy rezygnują z betonowania miasta. Począwszy od ulicy Żytniej budowa każdej kolejnej będzie się wiązała z nasadzeniami drzew:
- Są to akacje samo formujące, które wiosną będą pięknie kwitły, natomiast one praktycznie nie wymagają pielęgnacji. Przez dwa lata jedynie będziemy je formować i podlewać, żeby nie uschły. Jeśli coś się z jakimś drzewkiem stanie zostanie wymienione i jest to kolejny projekt zadrzewiania naszego miasta – dodaje burmistrz.
Dodatkowo cieszy fakt, że budowę omawianej ulicy powierzono działdowskiemu przedsiębiorcy.
MO
