W piątkowe popołudnie działdowscy policjanci pełnili służbę przy ul. Olsztyńskiej w Działdowie, tuż za Biedronką. W pewnym momencie podszedł do nich mężczyzna z nietypowym znaleziskiem.
- Podczas, gdy policjanci pełnili dzisiaj służbę w okolicach dyskontu na terenie Działdowa, podszedł do nich 53-letni mieszkaniec Działdowa, informując, że w swoim plecaku ma najprawdopodobniej pocisk. Policjanci natychmiast zabezpieczyli plecak, jak również wstępnie sprawdzili jego zawartość i potwierdzili, że w plecaku znajduje się pocisk artyleryjski - mówi st. sierż. Justyna Nowicka, rzecznik prasowy KPP w Działdowie.
Mimo, że znalazca pocisku miał zapewne dobre intencje, niewybuchem musieli się zająć saperzy z Olsztyna. Przy okazji trzeba było ewakuować klientów i pracowników pobliskich sklepów. Sprawca całego zamieszania został natomiast zatrzymany. Do wytrzeźwienia i złożenia wyjaśnień.
- Plecak został zabezpieczony, natomiast mężczyzna został zatrzymany do wytrzeźwienia i wyjaśnienia okoliczności w jakich wszedł w posiadanie pocisku. O wszystkim zostali poinformowani saperzy z Olsztyna, którzy przyjechali i zneutralizowali pocisk. Z terenu dyskontu zostali ewakuowani wszyscy ludzie, a teren został zabezpieczony - mówi rzecznik KPP Działdowo.
Na czas zabezpieczenia pocisku ruch przy sklepach praktycznie zamarł. Opustoszał parking, a teren wokół niebezpiecznego znaleziska został odgrodzony. Do czasu, aż pocisk został zabrany przez patrol saperski.
Nie wiadomo jak 53-latek wszedł w posiadanie pocisku. Obszerne wyjaśnienia złoży, gdy wytrzeźwieje. Nie uniknie również odpowiedzialności karnej.
- Za spowodowanie zagrożenia życia, zdrowia oraz mienia grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. W przypadku nieumyślnego działania kara ta może trwać do 5 lat pozbawienia wolności - wyjaśnia Justyna Nowicka.
Policja przestrzega wszystkich mniej, lub bardziej uczciwych znalazców materiałów wybuchowych, aby nie nosili ich ze sobą, lecz powiadomili o miejscu niebezpiecznego znaleziska odpowiednie służby.
- Przestrzegamy tutaj inne osoby, które ewentualnie mogłyby znaleźć, bądź znajdą jakieś pociski, czy niewybuchy, żeby absolutnie takich rzeczy nie ruszać, a już na pewno nie przemieszczać się z nimi, gdyż mogą stworzyć jeszcze większe zagrożenie, ale o takim znalezisku poinformować służby odpowiednie, które zabezpieczą i zneutralizują wówczas taki pocisk - kończy Justyna Nowicka.
Jak widać noszenie pocisków w plecaku wcale Policji nie pomaga, a za tak rozumiane dobre intencje można słono zapłacić.
RW
