Monitoring w przejściach podziemnych sprawdził się. Ściany nie są już materiałem dla pseudoartystów. Okazuje się jednak, że kamery nie odstraszają wszystkich wandali. Pojedynczy incydent w przejściu przy ul. Księżodworskiej nie uszedł uwadze radnego Kaszubskiego.
- Ja od tygodnia zauważyłem, że w przejściu przy ul. Księżodworskiej ponownie pojawiły się napisy na ścianie - zauważył radny Bogdan Kaszubski.
Burmistrz wyjaśnił, że był to pojedynczy przypadek wandalizmu, a napis został szybko usunięty.
- Monitoring powstrzymuje, ponieważ był to incydent i nie tyle było to graffiti, co wulgarny napis, napisany przez młodego mieszkańca Działdowa. Ten napis został natychmiast usunięty przez firmę, zajmującą się utrzymaniem czystości. W przejściu podziemnym przy ul. Księżodworskiej już go dziś nie ma - wyjaśnił Grzegorz Mrowiński.
Pozostała kwestia ukarania sprawcy. Zapis z monitoringu okazał się w tym celu bardzo przydatny.
- Ustaliliśmy dokładnie dzień i godzinę, kiedy ten napis się pojawił, a nagranie zostało przekazane na policję. Policja prowadzi czynności operacyjne w celu wykrycia sprawcy - dodaje burmistrz.
Burmistrz podsumowuje, że monitoring miejski przynosi efekty. Dowodem jego skuteczności ma być sprawozdanie statystyczne.
- Monitoring działa bardzo dobrze. Przygotowujemy sprawozdanie statystyczne i na koniec roku będziemy w stanie przedstawić mieszkańcom Działdowa ile sprawców zostało ujętych, ile zostało wykrytych wykroczeń i jakie zostały nałożone mandaty - kończy burmistrz.
Jak skuteczne okazały się nagrania z monitoringu dowiemy się więc już za miesiąc.
RW
