- Dzisiejsze spotkanie z drużyną z Zielonej Góry tak jak poprzednie dwa dni temu zakończyło się naszą porażką. Na pewno nie tak widzieliśmy początek tego roku. Nie graliśmy znów w naszym najsilniejszym składzie. Rozpoczęło się dla nas dobrze i potem super pojedynek rozegrał Paweł Fertikowski, szkoda, że nie wykorzystał szansy. Jiri Vrablik jest cieniem tego Jiriego, którego znamy i myślę, że trzeba poszukać czynników tego, dlaczego tak słabo gra. Nie jesteśmy zadowoleni z wyników, które osiągamy ani z gry, którą reprezentujemy. Musimy pamiętać, że te najważniejsze rozstrzygnięcia są dopiero przed nami – mówi trener KS Dekorglass Piotr Kołaciński.
Mimo dwóch przegranych pod rząd wciąż mamy szansę na najwyższe miejsce w tabeli.
- Sytuacja w tabeli wygląda na dzień dzisiejszy tak, że mamy tyle samo punktów co liderująca drużyna, choć oni zagrali jeden mecz więcej. Drużyna pościgowa ma dwa punkty mniej, ale mają do rozegrania jeden mecz więcej, zobaczymy, na którym miejscu będziemy. Najbliższy mecz w Bytomiu za dwa dni, ale gramy znów tym samym składem, nie mogliśmy zakontraktować zawodników z Azji. Zrobimy wszystko, żeby pokazać się tam z jak najlepszej strony i starać się o zwycięstwo – dodaje trener.
Trzymamy kciuki, kolejny mecz – tym razem wyjazdowy – już za dwa dni.
KS Dekorglass vs ZKS Palmiarnia 1:3
Wang Yang vs Miroslav Horejsi (3:1) (7:11 | 11:9 | 11:9 | 12:10)
Paweł Fertikowski vs Taku Takakiwa (2:3) (11:9 | 13:11 | 10:12 | 9:11 | 8:11)
Jiri Vrablik vs Lucjan Błaszczyk (0:3) (4:11 | 8:11 | 2:11)
Wang Yang vs Taku Takakiwa (0:2) (2:11 | 9:11)
MO
