- Dlaczego wycięto wszystkie świerki przy Ratuszu - pytał Marek Dwórznik.
Burmistrz zaprzeczył, że wycięto wszystkie świerki. Usunięto jedynie drzewka chore i te które zagrażały bezpieczeństwu.
- Nie wszystkie świerki zostały wycięte, zostały wycięte tylko te, które zagrażały bezpieczeństwu mieszkańców. W czasie wigilii, gdy pojawił się u nas leśnik to stwierdził, że są to świerki bardzo wysokie, a są to drzewa, które mają płytki system ukorzeniania i przy dużych wichurach tym świerkom groziła wywrotka. W związku z tym, żeby nie płacić odszkodowania, żeby nikomu nic się nie stało złożyliśmy wniosek do starosty działdowskiego o wycinkę tych świerków - tłumaczy Grzegorz Mrowiński.
Po oględzinach drzew urzędnicy starostwa przychylili się do wniosku Urzędu Miasta. Wycięto 3 świerki i jedną chorą lipę.
RW
