Z takim zapytaniem zwróciła się do burmistrza radna Aleksandra Korzeniewska.
- Jest taka opcja, że możemy otrzymywać materiały sesyjne drogą elektroniczną. Oczywiście popieram to, ale czy w związku z tym będzie zakupiony odpowiedni sprzęt, czy też mamy korzystać ze swojego prywatnego - pytała radna Aleksandra Korzeniewska.
Burmistrz nie widzi potrzeby zakupu sprzętu dla radnych z kasy miasta. Jego zdaniem radni mogą poświęcić na ten cel część swoich diet.
- Myślę, że miasto, a konkretnie mieszkańcy nie będą kupowali radnym sprzętu, chodzi tu o laptopy albo o tablety. Uważam, że dieta radnych jest na tyle przyzwoita, że każdy radny może z tej diety kupić sobie laptopa lub tablet po to, by korzystać z elektronicznych dokumentów – odpowiedział burmistrz.
Przejście na elektroniczny obieg dokumentów to z jednej strony ułatwienie, a z drugiej oszczędność. Pod warunkiem, że radni zakupią laptopy za swoje pieniądze, lub skorzystają z prywatnego sprzętu.
RW
