- Jaka jest szansa, aby w Działdowie pojawili się jacyś nowi inwestorzy i jakich inwestycji mogą spodziewać się mieszkańcy w najbliższym czasie - pytał radny Andrzej Przybyszewski.
Nowe inwestycje już są, choć nowych inwestorów na razie nie widać. Burmistrz zapewnia jednak, że są prowadzone rozmowy z potencjalnymi inwestorami.
- Jest ruch. Te inwestycje, które widać, ja mogę o nich mówić. Można pojechać na ulicę Przemysłową, tam 3 działdowskie firmy intensywnie rozbudowują zakłady. Jest nabór, przyjmują ludzi do pracy. Problem jest taki, że ludzie nie bardzo chcą pracować. Natomiast planowane są inne inwestycje, ale ja nie mogę o nich mówić, dlatego ponieważ nie zostałem do tego upoważniony przez osoby, które mnie o tym poinformowały - odpowiedział Grzegorz Mrowiński.
Burmistrz jest optymistą i zapewnia, że na rynku pracy będzie lepiej. Ożywienie ma nastąpić po uruchomieniu nowych programów z RPO.
- Chciałem Państwa uspokoić, że będzie lepiej niż jest. Warunek jest jednak taki, że muszą zostać uruchomione programy na innowacyjną gospodarkę z RPO. Przedsiębiorcy czekają na pieniądze. Skoro można pozyskać pieniądze to trzeba je pozyskiwać. Takie same podejście mają przedsiębiorcy. Dlatego wstrzymajmy się trochę. Za chwilę Państwo zobaczą, że wiele się u nas będzie działo - dodał burmistrz.
Nowe programy z Regionalnego Programu Operacyjnego mają ożywić lokalny rynek pracy. Czy tak rzeczywiście będzie, przekonamy się za kilka miesięcy.
RW
